Krytyka Firefoxa
Przeglądarka Mozilli jest często krytykowana za brak wielu funkcjonalności, jakie można znaleźć w wielu konkurencyjnych przeglądarkach jakimi są Opera czy SeaMonkey. Można to wszystko nadrobić, jednak trzeba poświęcić trochę czasu na znalezienie odpowiednich wtyczek na stronie producenta. Mozilla broni się stwierdzeniem, że ich produkt jest skierowany dla zwykłych użytkowników, którzy nie wymagają cudów od przeglądarki. Założeniem Fundacji, Firefox ma posiadać tylko te elementy, które są niezbędnę do poprawnego przeglądania stron internetowych, a dla osób wymagających więcej, możliwe jest ściagnięcie wtyczek, które w olbrzymiej ilości dostępne są na stronie Firefoxa.
Inna kwestią są powiązania Mozilli z firmą Google. W przeciągu 4 lat, Google wpłacił olbrzymie pieniądze, które stanowiły zdecydowaną większość przychodów Mozilli. W związku z tymi działaniami, Internal Revenue Service, który działa na takich samych zasadach jak polski Urząd Skarbowy, sprawdza, czy Fundację pod zwględem jej statusu jako organizacji niedochodowej.
Temperaturę dodatkowo podgrzewa powiązanie developerów pracujących nad projektem Firefoxa i ich stanowisk w popularnej przeglądarce.